wtorek, 3 maja 2016

Miejsce zgniło...



Pamiętacie jeszcze post o miejscu, tym w lesie, które odkryłyśmy z Karoliną? Do siedzenia nad wodą, takie wymarzone? (tutaj)


Otóż zgniło. Mówię jak najbardziej serio - kłoda do siedzenia zwaliła się do bagna, a woda pokryła nalotem. Lipa i rozczarowanie. Natura nie była po naszej stronie. Do tego mnóstwo pająków i lepkich much. Duszno, wilgotno i bez sensu.

Ale czy na pewno?

Okazuje się, że nie straciło swego uroku do końca. Może to taka właściwość wymarzonych miejscówek, że urok, jaki zyskują w naszych oczach jest niemożliwy do zepsucia. Nawet przez gniazdo pająków, na które nadepnęłam po drodze i zgniłe błoto, na którym się poślizgnęłam niemal wpadając do bagienka. Jak?









Oczywiście pierwszym, co zauważyłam był negatywny aspekt sprawy, mianowicie rzeczone wszechobecne zgnicie, zakwit wody, śmierdzące glony czy cokolwiek to było na powierzchni wody. I równie aromatyczne błotka. Rozglądając się tu i tam czułam się coraz bardziej rozczarowana. W sumie to powodem, dla którego tam zaszłyśmy był konkurs fotograficzny, z marszu uznałyśmy to miejsce za idealne do zrobienia jakiejś sesji. A tu rozczar i niesmak.




No dobra, szkoda byłoby teraz zawrócić bez niczego. Zasiadłszy na jakimś pieńku zamknęłam oczy i pomyślałam. A rośliny?


No tak! Wszędzie było zielono, cała okolica kwitła! Szybko ustawiłam funkcję makro w aparacie telefonu i obiektywem ustrzeliłam parę listków, różnych drobiazgów. A i okazało się, że zgnilizny na zdjęciach nie widać... Przejrzałam... Wcale nie takie złe!






Pokazałam ich tu trochę, ale są też z wczoraj i te, które pstrykałam po drodze.







 















10 komentarzy:

  1. Uchwycone piękno natury, która potrafi nas zaskoczyć.:) Pomimo Twojego rozczarowania zrobiłaś zdjęcia, które są być może wspanialsze od tych zaplanowanych. Podoba mi się również Twoja motywacja - dobrze, że nie zawróciłaś, bo mam możliwość podziwiać zdjęcia, które w 100% do mnie przemawiają. Ostatnie - cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, kiedy widzę, że to co robię komuś się podoba! Być może masz rację, bo te zaplanowane wcale nie musiały być ciekawe...

      Usuń
  2. Przychylam się do zdania Katarynki, zdjęcia wyszły super!!!
    A to co nazywasz zgnilizną i zepsuciem jest także zaczątkiem czegoś nowego, jak to w przyrodzie, coś się rodzi i coś umiera...
    Wyprawa pokazał, ze wykazałyście sie inwencją twórczą, a nie każdy to potrafi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Twoje słowa dały mi do myślenia. A może w tym cuchnącym błotku czai się jakiś nowy ekosystem, jakiś mały, może ciekawy światek malusich stworzonek?

      Bardzo doceniam Twoje komentarze, widnieją pod każdym postem. Bardzo je sobie cenię. Mam okazję teraz odpowiadać na komentarz najwytrwalszej Czytelniczki, bo oprócz Jotki nikogo nie ma tak dużo u mnie na blogu... Dziękuję!

      Usuń
  3. Lubię czytać to, co piszesz, patrzysz na wiele rzeczy świeżym okiem. Poza tym wiem, jakie to ważne mieć w sieci przyjazną duszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najważniejsze, nie tylko, kiedy blogowanie się zaczyna, ale cały czas! Dziękuję :) :*

      Usuń
  4. Uwaga na kleszcze w tych chaszczach, podobno w tym roku wyjątkowy wysyp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafna uwaga - na pewno będziemy uważać :)

      Usuń
  5. I ja się podpisuję pod tym co napisały Katarynka i jotka. Piękne fotki, widać, że masz talent fotografa, bo nie jest prosto w tak wyjątkowy sposób uchwycić tą zgnitą i niedoskonałą przyrodę, o której piszesz. Nieraz zwykłym okiem nie dostrzegamy tej prawdziwej szaty, która swoją szarością i zepsuciem oddaje mylne spojrzenie na świat. Dopiero za pomocą obiektywu naszej duszy jesteśmy w stanie wydobyć z głębi to co piękne i prawdziwe. Najbardziej podoba mi się druga fotka oraz przedostatnia i ostatnia :) Fotografuj Martynko, bo świetnie Ci to wychodzi.

    A tak na marginesie, czytając Twoje wpisy i komentarze nie przypuszczałam, że jesteś tak młodziutką osóbką. Jestem pełna podziwu dla Twojej dojrzałości emocjonalnej i mądrości jaką posiadasz. Trzymam kciuki za powodzenie w konkursie i życzę Ci powodzenia w realizowaniu swoich planów, bo są na prawdę ambitne :)
    Pozdrawiam Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi bardzo i niezmiernie wręcz, że komuś podoba się to, co robię :D Każdemu mogłabym życzyć takich kwiecistych komentarzy pod jego postami!

      Dzięki raz jeszcze i do napisania
      Ciepełka
      Martyna

      Usuń