Odcinek drugi historii, której nie uczą w szkołach. Zapraszam :)
- Jakie skarby ludzie mogą trzymać w domu? Historia pokazuje, ze przeróżne. Rodzina Waltera Raleigha skazanego na śmierć za palenie papierosów (!) jego uciętą głowę przechowywała jako klejnot! Oczywiście powodu dekapitacji nie podano wprost - oficjalnie ówczesny król Jakub I skazał Raleigha za za napaść jego ludzi na hiszpańskie kolonie.Działo się to w Anglii w siedemnastym wieku.
- Natomiast w czternastym wieku na terenie Bagdadu istniała wspaniale rozwinięta poczta gołębia licząca dziesiątki tysięcy tych zwierząt. Państwo to zajmowało ogromne tereny - od południa Hiszpanii po sam Irak, ale i tak mogło się mieć pewność, że list dotrze we właściwe miejsce, choćby na drugi koniec kraju. Niestety, jak to w historii bywa, zawsze znajdzie się jakaś czarna owca, która wszystko rozniesie w pył. Centrum miasta zostało zdobyte przez Tamerlana, niezwykle okrutnego władcę ludów mongolskich (tereny dzisiejszego Uzbekistanu). Jak to Tamerlan - urządził rzeź. Nie skończył jednak na Bogu ducha winnych gołębiach, które wszystkie kazał uśmiercić. Z czaszek zabitych ludzi buduje potem wieże.
- Kontynuując temat Tamerlana - strasznemu przywódcy zdarzyło się dochować jednej z obietnic. Oblegając tureckie miasto Siwas obiecał broniącej miasta załodze, że jeżeli się poddadzą, nie przeleje ich krwi. Obrońcy niemal ufnie skapitulowali licząc na spełnienie obietnicy. Potem zakuto ich w kajdany, wzięto do niewoli, a ich ciałami wypełniono rowy, które następnie przysypano ziemią. Rozlewu krwi więc nie dokonano.
- Miś pluszowy. Zabawka jest dobrze znana, a jej historia jest dosyć długa, bo misie liczą sobie trochę ponad sto lat. Zaczęło się od prezydenta Stanów Zjednoczonych, Teodora Roosevelta. Uczestnicząc w 1902 r. w modnym wówczas polowaniu honorowo odmówił zabicia rannego niedźwiedzia. Czyn stał się sławny, gdy niejaki Berryman uwiecznił go na karykaturze, z której śmiała się potem cała Ameryka. Akurat w tym czasie w sklepie Morrisa Michtoma sprzedaż spadła, pracował nad reklamą. Polecił więc swojej żonie uszycie pluszowego niedźwiadka. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, ale wcześniej musiał odpowiednio go zareklamować - wysłał misia do Roosevelta z prośbą, by został jego ojcem chrzestnym oraz czy może misia nazwać jego imieniem - Teodor. Miś Teodorem został, w zasadzie Teddym - zdrobniale od Teodora. Od tamtej pory teddy bear, pluszowy miś, żywy pozostaje do dziś.
|
| Karykatura Berrymana |
- To, że panie też noszą spodnie kiedyś nie było takie oczywiste - pod koniec osiemnastego wieku we Francji obowiązywał policyjny zakaz noszenia spodni przez kobiety! Paryżanki musiały ścierać się z policją, jeżeli chciałby ubierać zakazaną część garderoby. Ale uwaga - były wyjątki. Okazjonalnie spodnie można było spodnie założyć za specjalnym pozwoleniem. Dopiero potem przepis ten złagodzono - noszenie dozwolone, jeżeli kobieta jedzie rowerem bądź prowadzi konia za uzdę.



Wyszukałaś super perełki! Jedyna znana mi, to historia niedźwiadka, opowiadam ją zawsze dzieciom w listopadzie przy okazji Święta Pluszowego Misia...
OdpowiedzUsuńA swoją drogą okrucieństwo ludzkie nie zna granic, u zwierząt się tego nie spotyka...
Dzięki :) Myślałam, że zabłysnę, a tu proszę ;)
UsuńWygląda na to, że celebryci nie są wynalazkiem współczesnym. Zawsze byli...
OdpowiedzUsuńNo właśnie, chociaż teraz niesamowicie pomagają im media.
UsuńCieszę się, że mogę nosić spodnie i nie muszę się podporządkować do zakazów, które miały miejsce w osiemnastowiecznej Francji.
OdpowiedzUsuńA ja wręcz przeciwnie - nie miałabym nic przeciwko noszeniu takich sukien... Chyba, że byłoby gorąco, suknie swoją wagę miały...
UsuńMartyna o upałach to już nawet nie wspomnę. Lekko im na pewno nie było.:) Mi wystarczy, że wspomnę moją suknię ślubną, która nie była aż tak ciężka, ale gdy ją zdejmowałam, to mi ulżyło.
UsuńJa umieram z gorącego przegrzania w trzydziestu stopniach , bluzce na ramiączkach i spodenkach, wiec taka suknia raczej na zimę, kiedy znowu krążenie w moich dłoniach jakby zanika i temperaturą przypominają kostki lodu...
UsuńJak dla mnie zabłysłaś, bo nie słyszałam o żadnej z tych przedstawionych przez Ciebie perełek.
OdpowiedzUsuńJa też mogłabym żyć w dawnej Francji, bo bardzo podobają mi się takie suknie i tak jak Ty Martynko chętnie bym je nosiła ;)
My tak czasem narzekamy na te nasze obecne czasy, a dawniej to się dopiero działo. Wieczne zakazy i nakazy, wolność słowa, czynu i demokracja, o to musieli walczyć nasi przodkowie.
T fajnie, bo kto nie lubi błyszczeć?
UsuńNo tak, z prawami masz rację, popatrzmy chociaż na reformację, wojny religijne, prześladowania. Albo czasy okupacjii...
Co do sukien, czytałam też o pewnej królowie, która na "imprezę" otwarcia Kanału Sueskiego zabrała ze sobą około 150 takich sukien!
Ciepełka
*pomyłeczka, 250 :)
UsuńNo to ja się teraz nie dziwię, że te karoce uginały się pod ciężarem wypchanych sukniami kufrów :)
UsuńNo ja myślałam, że to ja zabieram ze sobą na wyjazdy za dużo ciuchów... No ale co zrobić, kiedy każdy wydaje się idealny i pasuje akurat na tę okazję...
UsuńInteresujesz się historią. ;)
OdpowiedzUsuńTeż lubię.
Rzeczywiście o takich rzeczach w szkole nie mówią, a szkoda.
Jak można zatrzymać sobie czyjąś głowę.... Okropne. Niektórzy mieli bardzo dziwne pomysły.
Dziwne, albo świadczące o głębokim sentymencie. Ciekawe, jak ją przechowywali... Przecież musieli zakonserwować...
UsuńMoże i dlatego. Yyy... Chyba wolę się nad tym nie zastanawiać, bo mnie czasem wyobraźnia ponosi. ;) Miłego wieczoru. ;)
UsuńNoszenie spodnie nie było mile widziane w Polsce w okresie powojennym (po II wojnie). W rodzinie krąży opowieść, jak to jedną z pań jakieś staruszki od najgorszych wyzwały, przez to, że ta założyła spodnie!
OdpowiedzUsuńPewnie w tamtych czasach wzięto ją za jakąś buntowniczkę albo dziwoląga... Ale wszystko może się zmienić o trzysta sześćdziesiąt stopni przez tyle czasu.
Usuń45 year-old Programmer III Alic Brumhead, hailing from Frontier enjoys watching movies like "World of Apu, The (Apur Sansar)" and Painting. Took a trip to Historic City of Meknes and drives a Eclipse. nastepna strona
OdpowiedzUsuń