czwartek, 26 maja 2016

Prasówka z epoki - cz.2

Odcinek drugi historii, której nie uczą w szkołach. Zapraszam :)
  • Jakie skarby ludzie mogą trzymać w domu? Historia pokazuje, ze przeróżne. Rodzina Waltera Raleigha skazanego na śmierć za palenie papierosów (!) jego uciętą głowę przechowywała jako klejnot! Oczywiście powodu dekapitacji nie podano wprost - oficjalnie ówczesny król Jakub I skazał Raleigha za za napaść jego ludzi na hiszpańskie kolonie.Działo się to w Anglii w siedemnastym wieku.


  •  Natomiast w czternastym wieku na terenie Bagdadu  istniała wspaniale rozwinięta poczta gołębia licząca  dziesiątki tysięcy tych zwierząt. Państwo to zajmowało  ogromne tereny - od południa Hiszpanii po sam Irak, ale  i tak mogło się mieć pewność, że list dotrze we  właściwe miejsce, choćby na drugi koniec kraju.  Niestety, jak to w historii bywa, zawsze znajdzie się  jakaś czarna owca, która wszystko rozniesie w pył.  Centrum miasta zostało zdobyte przez Tamerlana,  niezwykle okrutnego władcę ludów mongolskich (tereny  dzisiejszego Uzbekistanu). Jak to Tamerlan - urządził rzeź. Nie skończył jednak na Bogu ducha winnych gołębiach, które wszystkie kazał uśmiercić. Z czaszek zabitych ludzi buduje potem wieże.

  • Kontynuując temat Tamerlana - strasznemu przywódcy zdarzyło się dochować jednej z obietnic. Oblegając tureckie miasto Siwas obiecał broniącej miasta załodze, że jeżeli się poddadzą, nie przeleje ich krwi. Obrońcy niemal ufnie skapitulowali licząc na spełnienie obietnicy. Potem zakuto ich w kajdany, wzięto do niewoli, a ich ciałami wypełniono rowy, które następnie przysypano ziemią. Rozlewu krwi więc nie dokonano.

        
    Karykatura Berrymana
  • Miś pluszowy. Zabawka jest dobrze znana, a jej historia jest dosyć długa, bo misie liczą sobie trochę ponad sto lat. Zaczęło się od prezydenta Stanów Zjednoczonych, Teodora Roosevelta. Uczestnicząc w 1902 r. w modnym wówczas polowaniu honorowo odmówił zabicia rannego niedźwiedzia. Czyn stał się sławny, gdy niejaki Berryman uwiecznił go na karykaturze, z której śmiała się potem cała Ameryka. Akurat w tym czasie w sklepie Morrisa Michtoma sprzedaż spadła, pracował nad reklamą. Polecił więc swojej żonie uszycie pluszowego niedźwiadka. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, ale wcześniej musiał odpowiednio go zareklamować - wysłał misia do Roosevelta z prośbą, by został jego ojcem chrzestnym oraz czy może misia nazwać jego imieniem - Teodor. Miś Teodorem został, w zasadzie Teddym - zdrobniale od Teodora. Od tamtej pory teddy bear, pluszowy miś, żywy pozostaje do dziś.

  •  To, że panie też noszą spodnie kiedyś nie było takie oczywiste - pod koniec osiemnastego wieku we Francji obowiązywał policyjny zakaz noszenia spodni przez kobiety! Paryżanki musiały ścierać się z policją, jeżeli chciałby ubierać zakazaną część garderoby. Ale uwaga - były wyjątki. Okazjonalnie spodnie można było spodnie założyć za specjalnym pozwoleniem. Dopiero potem przepis ten złagodzono - noszenie dozwolone, jeżeli kobieta jedzie rowerem bądź prowadzi konia za uzdę.

19 komentarzy:

  1. Wyszukałaś super perełki! Jedyna znana mi, to historia niedźwiadka, opowiadam ją zawsze dzieciom w listopadzie przy okazji Święta Pluszowego Misia...
    A swoją drogą okrucieństwo ludzkie nie zna granic, u zwierząt się tego nie spotyka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Myślałam, że zabłysnę, a tu proszę ;)

      Usuń
  2. Wygląda na to, że celebryci nie są wynalazkiem współczesnym. Zawsze byli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, chociaż teraz niesamowicie pomagają im media.

      Usuń
  3. Cieszę się, że mogę nosić spodnie i nie muszę się podporządkować do zakazów, które miały miejsce w osiemnastowiecznej Francji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wręcz przeciwnie - nie miałabym nic przeciwko noszeniu takich sukien... Chyba, że byłoby gorąco, suknie swoją wagę miały...

      Usuń
    2. Martyna o upałach to już nawet nie wspomnę. Lekko im na pewno nie było.:) Mi wystarczy, że wspomnę moją suknię ślubną, która nie była aż tak ciężka, ale gdy ją zdejmowałam, to mi ulżyło.

      Usuń
    3. Ja umieram z gorącego przegrzania w trzydziestu stopniach , bluzce na ramiączkach i spodenkach, wiec taka suknia raczej na zimę, kiedy znowu krążenie w moich dłoniach jakby zanika i temperaturą przypominają kostki lodu...

      Usuń
  4. Jak dla mnie zabłysłaś, bo nie słyszałam o żadnej z tych przedstawionych przez Ciebie perełek.
    Ja też mogłabym żyć w dawnej Francji, bo bardzo podobają mi się takie suknie i tak jak Ty Martynko chętnie bym je nosiła ;)
    My tak czasem narzekamy na te nasze obecne czasy, a dawniej to się dopiero działo. Wieczne zakazy i nakazy, wolność słowa, czynu i demokracja, o to musieli walczyć nasi przodkowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. T fajnie, bo kto nie lubi błyszczeć?

      No tak, z prawami masz rację, popatrzmy chociaż na reformację, wojny religijne, prześladowania. Albo czasy okupacjii...

      Co do sukien, czytałam też o pewnej królowie, która na "imprezę" otwarcia Kanału Sueskiego zabrała ze sobą około 150 takich sukien!

      Ciepełka

      Usuń
    2. *pomyłeczka, 250 :)

      Usuń
    3. No to ja się teraz nie dziwię, że te karoce uginały się pod ciężarem wypchanych sukniami kufrów :)

      Usuń
    4. No ja myślałam, że to ja zabieram ze sobą na wyjazdy za dużo ciuchów... No ale co zrobić, kiedy każdy wydaje się idealny i pasuje akurat na tę okazję...

      Usuń
  5. Interesujesz się historią. ;)
    Też lubię.
    Rzeczywiście o takich rzeczach w szkole nie mówią, a szkoda.
    Jak można zatrzymać sobie czyjąś głowę.... Okropne. Niektórzy mieli bardzo dziwne pomysły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, albo świadczące o głębokim sentymencie. Ciekawe, jak ją przechowywali... Przecież musieli zakonserwować...

      Usuń
    2. Może i dlatego. Yyy... Chyba wolę się nad tym nie zastanawiać, bo mnie czasem wyobraźnia ponosi. ;) Miłego wieczoru. ;)

      Usuń
  6. Noszenie spodnie nie było mile widziane w Polsce w okresie powojennym (po II wojnie). W rodzinie krąży opowieść, jak to jedną z pań jakieś staruszki od najgorszych wyzwały, przez to, że ta założyła spodnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w tamtych czasach wzięto ją za jakąś buntowniczkę albo dziwoląga... Ale wszystko może się zmienić o trzysta sześćdziesiąt stopni przez tyle czasu.

      Usuń
  7. 45 year-old Programmer III Alic Brumhead, hailing from Frontier enjoys watching movies like "World of Apu, The (Apur Sansar)" and Painting. Took a trip to Historic City of Meknes and drives a Eclipse. nastepna strona

    OdpowiedzUsuń