
Eurowizja, kto nie kojarzy? Początek wzięła w 1956 roku, a więc dosyć dawno, wpisana nawet do księgi rekordów Guinnessa jako konkurs muzyczny najdłużej transmitowany w telewizji. Show z tradycją, dzisiaj według mnie jest to okazja do pokazania kraju od innej strony, czasem zamanifestowania czegoś, weźmy na przykład znaną Conchitę Wurst z Austrii, która na chwilę skupiła na sobie uwagę wielu...
Eurowizja 2016.
Michał Szpak z Polski - co o jego występie sądzicie? Według mnie zaśpiewał całkiem nieźle, określiłabym go mianem raczej współczesnego (chyba nie w najlepszym tego słowa znaczeniu).
Wydaje mi się, że to może być próba skopiowania Conchity, zwyciężczyni poprzedniej edycji, którą chyba każdy kojarzy. Ale płaszczyk fajny, aprobuję, że jego oczy nie zostały poddane próbie "upiększenia" makijażem, jak u wielu innych męskich przedstawicieli swych krajów. Oprócz niego w eliminacjach brali udział:

- Edyta Górniak – Grateful
- Margaret – Cool Me Down
- Michał Szpak – Color of Your Life
- Dorota Osińska – Universal
- Natalia Szroeder – Lustra
- Kasia Moś – Addiction
- Ola Gintrowska – Missing
- Taraka – In the Rain
- Napoli – My Universe
Co jak co, ale to już było i gdybym ja miała wybierać, wytypowałabym jakąś bardziej oryginalną kandydaturę. A na kogo Wy byście postawili? Karolina typowałaby Czesława Mozila, ale ja chyba stawiałabym na przedstawicieli "moich" gatunków - coś cięższego, może lekki metal albo łagodniejszy rock (co jak co, ale death metalowców ani punków tam chyba nie widziałam). No, to by było oryginalne :). A już w ogóle byłabym w siódmym niebie gdybym usłyszała Green Day na Eurowizji - to by było coś!
Nie widziałam wszystkich występów, ale poważnie zastanowiła mnie propozycja Izraela. Zupełnie, jakby w dwudziestym pierwszym wieku "męskość" została zdefiniowana na nowo, jak to widać na załączonym obrazku.Do zmycia takiej warstwy makijażu Hovi Star będzie potrzebował dużo płynu do demakijażu, spodnie miał obciślejsze chyba niż moje nowe nierozciągnięte legginsy, góra cekinów... Staram się być tolerancyjna, naprawdę, przekonuję sama siebie, że to tylko przejaw dzisiejszej sztuki... Ale patrząc na to z innej strony, nie wiadomo, kto Hoviemu ten wizerunek wykreował...

Interesujący był też występ Niemiec. Piosenkarka, Jamie - Lee Kriewitz nie poskąpiła sobie różnego rodzaju świecidełek, a sukienkę co najmniej można określić jako przyciągającą wzrok. Czuję tutaj wpływy japońskie, bo strój i charakteryzacja zakrawają na mangę. Piosenka według mnie nie była zła, ale tekst bardzo prosty.
Moją faworytką jest chyba przedstawicielka Australii Dami In z piosenką "Sound of Silence", której występ zakłócił mi mały żuczek pełzający po jej twarzy. To znaczy po ekranie. Zaznaczam, że wszystkich występów nie widziałam! Oprócz niej subiektywnie typuję Cypr - Minus One "Alter Ego", a to dlatego, że rocka się nie spodziewałam.
Podobno Białoruś miała początkowo inną propozycję - Ivan miał pojawić się na scenie prawie nago w otoczeniu wilków. Do tego jednak nie doszło, gdyż nie zgodzili się na to organizatorzy. Regulamin zabrania występowania z żywymi zwierzętami, więc nie wyszło tak niecodziennie.
A Wam kto się spodobał? A może nie oglądaliście bo coś tak starego jak Eurowizja już się przeżyło? Piszcie, oceniajcie, chwalcie uczestników albo równajcie z błotem.

Przyznam, że nie oglądałam, ale nie da się nic nie wiedzieć, oglądając wiadomości. Okazało się, że wygrała Ukrainka czyli faktycznie werdykty bywają powiązane z polityką...
OdpowiedzUsuńMichał Szpak - cały on, śpiewał nieźle, ale czy występ powala na kolana? Chyba nie. Ważne, że mieliśmy swojego reprezentanta, a ósme miejsce w tak licznym towarzystwie to też świetnie:-)
Wszelkie takie konkursy, także piękności to w dużej mierze kwestia gustu, więc trudno polemizować.
Serdeczności:-)
No właśnie, ósme nie najgorsze :) Mogło być lepiej, ale cieszmy się chociaż z ósmego.
UsuńPowiązania z polityką? Troszkę niesprawiedliwości, chociaż może to i dobrze? Tyle ze wobec takiego stanu rzeczy na przykład Rosjanie chyba nie mają zbyt dużych szans...
Ciepełka :)
Jak nie przepadam za tym wykonawcą tak wydaje mi się że ostatnie miejsce to było przegięcie...Skoro publiczność oceniła go tak wysoko to daje do myślenia
OdpowiedzUsuńJa osobiście nie słucham jego muzyki, w ogóle tego rodzaju, ale nie śpiewa źle moim zdaniem :)
UsuńA ja lubię Michała Szpaka i uważam, że ma wielki talent wokalny. Ma jakiś pomysł na siebie i swój styl, jest oryginalny, nikogo nie naśladuje.
OdpowiedzUsuńEurowizje już nie są te same co kiedyś, komercja i układy polityczne na dobre wtargnęły w ten dzisiejszy konkurs piosenki europejskiej, która powoli staje się światowa. Jury to czysto polityczno - dyplomatyczne układy, dopiero jak zagłosowało społeczeństwo, to okazało się, co się komu podobało.
Występ reprezentantki Belgii mnie zniesmaczył, bo nie dość, że zaśpiewała marnie, to jeszcze była zbyt odważnie ubrana jak na tego typu imprezę.
Oglądałam, bo byłam ciekawa wykonawców i mocno kibicowałam Michałowi, który na szczęście z ostatniego miejsca wybił się na ósme :)
Pozdrawiam ciepło
Co do pierwszego - po prostu kwestia gustu. Według mnie też jest oryginalny, szczerze mówiąc myślałam, ze gorzej wyjdzie :)
UsuńA może gdyby tych układów nie było, narzekalibyśmy, że o takiej Ukrainie nikt nie pomyslał?
A ja po prostu nie mam telewizora :-)
OdpowiedzUsuńWiesz... Czasem też bym tak chciała. Na przykład w święta - rodzina przy telewizorze, a ja ubolewam, przecież moglibyśmy porozmawiać... Ale szanuję, bo pewnie po prostu chcą w ten sposób odpocząć.
UsuńPiosenka jaka wykonał na Eurowizji bardzo mi się podoba.:) Podobnie jest z utworem "Byle być sobą".
OdpowiedzUsuńUtworu nie znam, ale pewnie też mi by się spodobał :)
UsuńUtworu nie znam, ale pewnie też mi by się spodobał :)
Usuń