niedziela, 29 maja 2016

Jeszcze ciepłe...

Hej! Dzisiaj mam dla Was świeże zdjęcia - dopiero co obrobione, a pewnie zauważyliście, że nie była to tylko drobna korekta, jak zawsze - bardziej niż zwykle poeksperymentowałam z różnymi funkcjami w moim niezawodnym programie, oto, co wyszło!




czwartek, 26 maja 2016

Prasówka z epoki - cz.2

Odcinek drugi historii, której nie uczą w szkołach. Zapraszam :)
  • Jakie skarby ludzie mogą trzymać w domu? Historia pokazuje, ze przeróżne. Rodzina Waltera Raleigha skazanego na śmierć za palenie papierosów (!) jego uciętą głowę przechowywała jako klejnot! Oczywiście powodu dekapitacji nie podano wprost - oficjalnie ówczesny król Jakub I skazał Raleigha za za napaść jego ludzi na hiszpańskie kolonie.Działo się to w Anglii w siedemnastym wieku.

poniedziałek, 23 maja 2016

Opowiadanie siódme - Kobiele czy nie? - praca konkursowa


(Trochę wyjaśnień - moja gmina, czyli Kobiele Wielkie, to miejsce urodzenia polskiego noblisty , Władysława Reymonta. W szkole organizowane jest sporo konkursów o tematyce właśnie reymontowskiej, w tym konkurs literacki "Kobiele Wielkie - moja mała ojczyzna". Miał on bardzo luźną formę, w regulaminie mało co było określone. Więc ograniczana jedynie regulaminowymi trzema stronami A4, wybrałam opowiadanie. No dobra, niby Reymont tylko się tutaj urodził, w rzeczywistości nigdy go tu nie było, ale dlaczego tak miałoby być na stronach mojej pracy?)
***

Pisarz już od dłuższego czasu przebywał w podróży, która nie sprzyjała spełnianiu pisarskich obowiązków - przeżywał zastój, od kilku tygodni nie napisał ani strony. Podróż jednak powoli miała się ku końcowi. Na początku, gdy dumnie obwieścił zamiar podróży wszystkim w domu obecnym, inaczej sobie to wyobrażał. Bo i początkowe plany malowały się przed nim potężne - zwiedzić kolebkę swego rodu, zagłębić się w historię odległej familii - szlachetny cel.

sobota, 14 maja 2016

Co dzisiaj w telewizji?


Eurowizja, kto nie kojarzy? Początek wzięła w 1956 roku, a więc dosyć dawno, wpisana nawet do księgi rekordów Guinnessa jako konkurs muzyczny najdłużej transmitowany w telewizji. Show z tradycją, dzisiaj według mnie jest to okazja do pokazania kraju od innej strony, czasem zamanifestowania czegoś, weźmy na przykład znaną Conchitę Wurst z Austrii, która na chwilę skupiła na sobie uwagę wielu...


Eurowizja 2016.
Michał Szpak z Polski - co o jego występie sądzicie? Według mnie zaśpiewał całkiem nieźle, określiłabym go mianem raczej współczesnego (chyba nie w najlepszym tego słowa znaczeniu).
Wydaje mi się, że to może być próba skopiowania Conchity, zwyciężczyni poprzedniej edycji, którą chyba każdy kojarzy. Ale płaszczyk fajny, aprobuję, że jego oczy nie zostały poddane próbie "upiększenia" makijażem, jak u wielu innych męskich przedstawicieli swych krajów. Oprócz niego w eliminacjach brali udział:

sobota, 7 maja 2016

Prasówka z epoki - fakty historyczne, o których nie uczą w szkołach. Cz. 1

Wiadomo, sprzątać nikt nie lubi, ale za to posprzątane dobrze mieć. Czasem trzeba.

Ogarniając przybytek moich dóbr doczesnych, biurko z niezliczoną ilością skarbów (o istnieniu niektórych pewnie zdążyłam już zapomnieć i nie zdaję sobie sprawy z ich posiadania, zapewne), natrafiłam na to,  czego mi od dawna brakowało. Mianowicie stare pisma historyczne!
I to całą górę nieczytanych, jeszcze z czasów, kiedy historia znajdowała się gdzieś na dole listy przedmiotów znienawidzonych (Karo je czytała, więc skąd one u mnie?). A na teraz jak znalazł. Wzięłam się do przeglądania, tyle tam ciekawych rzeczy, że wpadł mi do głowy pomysł na stworzenie cyklu postów, takich krótkich ciekawostek nie tylko z rzeczonych gazet ale i z innych źródeł. Jeżeli ten post Wam się spodoba, niedługo pojawi się kolejny - następna prasówka z epoki. Tylko dajcie znać, żebym nie szukała na próżno ;)! Do dzieła.



  • Używki, "znane i lubiane"  były już od dawna. Jednakże wiele wieków temu, gdy używania nie regulowała żadna ustawa, były znacznie bardziej powszechne - w starożytnym Egipcie na rozrabiajace dzieci był sprytny sposób - rozrzedzony sok z makówek, czyli opiat, a Inkowie nie stronili od dopingu - podczas długich marszów żuli liście koki. Z kolei syberyjska legenda głosi "ile zjesz muchomorów, tyle muchomorowych ludzików zobaczysz, jak biegają i skaczą wokół ciebie, potem ściskają twoją duszę i odprowadzają ją do świata umarłych". 

wtorek, 3 maja 2016

Miejsce zgniło...



Pamiętacie jeszcze post o miejscu, tym w lesie, które odkryłyśmy z Karoliną? Do siedzenia nad wodą, takie wymarzone? (tutaj)


Otóż zgniło. Mówię jak najbardziej serio - kłoda do siedzenia zwaliła się do bagna, a woda pokryła nalotem. Lipa i rozczarowanie. Natura nie była po naszej stronie. Do tego mnóstwo pająków i lepkich much. Duszno, wilgotno i bez sensu.

Ale czy na pewno?

Okazuje się, że nie straciło swego uroku do końca. Może to taka właściwość wymarzonych miejscówek, że urok, jaki zyskują w naszych oczach jest niemożliwy do zepsucia. Nawet przez gniazdo pająków, na które nadepnęłam po drodze i zgniłe błoto, na którym się poślizgnęłam niemal wpadając do bagienka. Jak?