Ostatnio sięgnęłam po książkę A. Sapkowskiego pt. "Wiedźmin". Od samego początku nie byłam przekonana co do tej serii, być może przez iście pochlebne o niej opinie na tyłach okładek, którymi to przeważnie sugeruje się przy wyborze następnej z setek książek. Wydawcy, zrozumcie wreszcie, że takie rzeczy zniechęcają! Wydaje się, że wydawca próbował nadrobić widocznie słabą treść równie słabą reklamą. Moje nastawienie jednak zmieniło się diametralnie gdy zagłębiłam się w lekturze "ostatniego życzenia", czyli pierwszej części sagi o wiedźminie z Rivii. A zaczęło się niepozornie - ot - sięgnięciem po wysłużony tom z bibliotecznej półki. Pozornie nieciekawa pod względem estetycznym okładka na załączonym obrazku (mojego akurat wydania) nie powinna was zmylić. Po przewertowaniu od niechcenia pierwszych stronic książka wciągnęła mnie bez reszty i ostatecznie. Nie pierwszy raz okazuje się, że pozory mylą.
Zapierająca dech w piersiach historia białowłosego Geralta z Rivii przyciąga nie tylko wartką akcją lecz także umiejętnie stosowanym "dawnym" językiem, który wcale nie jest trudno zrozumieć. Interesująca jest też forma krótkich, w większości niepowiązanych ze sobą opowiadań zebranych w jeden tom, dzięki czemu nie musimy zagłębiać się w zawiła, wielowątkową fabułę. Archaizmy zostały użyte w taki sposób, aby przeciętny czytelnik nie pogubił się w mowie bohaterów bez zaglądania do słowników archaizmów (choć pewnie i tak nikt by tego nie zrobił ;) czy internetu w poszukiwaniu znaczeń. Łatwe do zrozumienia, jednocześnie zaciekawiają stylem odmiennym od tego, który czytamy na o dzień.
Czytając tę książkę, nie można się nudzić - dynamiczna akcja przeplata się z fragmentami o nieco niższym poziomie dramaturgii, rozdziałami podchodzącymi pod melancholijny. Tą różnorodność tworzy niepowtarzalny styl i klimat "mistrza Sapkowskiego", z którym spotykamy się czytając tę serię.
Podsumowując - gorąco polecam "Wiedźmina" zarówno fanom fantasy jak i osobom dopiero poznający gatunek. Przeczytaj kawałek, a nie pożałujesz - trudno się oderwać, a na pewno się nie zniechęcisz. Można co najwyżej mieć ochotę na kolejne części.
Wniosek - czasami naprawdę warto wziąć pod uwagę opis na tyle okładki ;))
Podsumowując - gorąco polecam "Wiedźmina" zarówno fanom fantasy jak i osobom dopiero poznający gatunek. Przeczytaj kawałek, a nie pożałujesz - trudno się oderwać, a na pewno się nie zniechęcisz. Można co najwyżej mieć ochotę na kolejne części.
Wniosek - czasami naprawdę warto wziąć pod uwagę opis na tyle okładki ;))
Jak to mówią - nie sądź człowieka po stroju, a książki po okładce. Ja znam Wiedźmina tylko z filmu, ale po Twojej recenzji nawet mam ochotę...
OdpowiedzUsuńTo polecam, bo naprawdę warto przeczytać, jak to mówię zawsze, książka lepsza od filmu :)
UsuńSapkowski jest nierówny. Najbardziej cenię jego opowiadania, od nich zaczynał. Są świetnie napisane. Powieść już nie przypadła mi tak do gustu. A najnowsza książka "Sezon burz" jest po prostu kiepska. Ale postać Wiedźmina, jego świat, zostały wymyślone genialnie.
OdpowiedzUsuńMi eż podobały się jego opowiadania, a Wiedźmin nie ma sobie równych :) najnowszej książki nie czytałam, choć jak już skończę "Bazar złych snów" Kinga na pewno sięgnę po inne jego książki.
Usuń